sobota, 22 lutego 2014



"Musimy nauczyć się ze zrozumieniem bronić własnego ja. 

Muszę nauczyć się cieszyć z tego, że jestem sobą.

Nie mogę chcieć być kimkolwiek innym. Powinienem być tylko sobą."

dr R.H. Felix


piątek, 14 lutego 2014


fot. Ewa Janisz


Pracuj w ukryciu, nie popisuj się, aby pokazać swój wysiłek i poświęcenie. 
Ludzie widzą drzewo, a nie korzenie i twoją pracę.
Bóg, który mieszka w niebie widzi cię i błogosławi.


św. Charbel





Duchowny maronicki, mnich i pustelnik, święty Kościoła katolickiego.

Boży Szaleniec.

wtorek, 11 lutego 2014



..toteż im dłużej żyję, malarstwo takie odczuwam jako dzieło artysty, który jest parodią "człowieka wewnętrznego", o którym pisze św. Paweł. Taki malarz ma oczy wewnętrzne, tylko nie bardzo wie po co. (...)
Czy ten bałagan który wniesiono w abstrakcję nie był czasem dziełem "ludzi wydrążonych" z duchowości, którzy zaczęli udawać, że widzą transtendencję? Czy oni naprawdę nie wiedzieli że abstrakcję może malować tylko uczeń Platona lub św. Pawła?

R. Przybylski (fragment listu do J. Nowosielskiego)

sobota, 8 lutego 2014

 

"Zdarza się że niektórzy chrześcijanie szukają duchowe rozrywki (...) Istnieje dzisiaj zjawisko konsumpcjonizmu duchowego, które pod zewnętrzną ekspresją pobożności i cnoty, nie pozwala dotknąc głębi dramatu chrześcijaństwa, co wymagałoby związania z Bogiem, którym nie można manipulować, i który ma fantazję zaprowadzić nas tam dokąd się nie spodziewamy.
Droga na którą wchodzi chrześcijanin, także ikonopisarz nie jest łatwa, nie jest drogą, na której Bóg zapewni mu powodzenie i sukcesy. Wejście w powołanie ikonopisarza to oddanie się w ręce Boga tajemniczego, któryjest dobry, chce dla ciebie czegoś lepszego, lecz nie na Twój sposób. (...)


Kościół nie poświęcił tyle troski, uwagi, dokumentów co sztuce ikon. Jednocześnie żadnym innych twórców sztuki, Kościół nie otaczał taką uwagą, nie wiązał taką ascezą, nie stawiał takich wymagań związanych z wiarą i moralnością, jak tworców ikon. Wszystko to miało na celu zachowanie prawdy przekazu wiary, które w malarstwie ikonowym stało się normą nadrzędną."

Studium Ikony, Janina Różycka-Klejnowska; ks. Dariusz Klejnowski-Różycki

piątek, 7 lutego 2014

"Księga ziół" XXV

prof. Władysław Stróżewski

Cechą charakterystyczną mistrza, szczególnie istotną w obcowaniu z uczniem, jest życzliwość. Niełatwo ją zdefiniować. Z pewnością konstytuuje ją szczególna postawa „wychodzenia naprzeciw”, gotowość udzielania pomocy, zwłaszcza zaś „wczucia się” w sytuacje drugiego. Wydaje się także, że w skład konstytutywnych elementów życzliwości wchodzi także szczególny moment gotowości poniesienia ofiary, która kulminuje w ofierze z rzeczy dla uczonego nejcenniejszej: z czasu. Mistrz musi znajdować czas dla swego ucznia, a ten musi być przekonany, że ten czas zawsze się dla niego znajdzie. Niekiedy w porę, niekiedy nie w porę. Czas poświęcony uczniowi jest w oczach mistrza co najmniej równie cenny jak ten, który przeznacza na własną prace naukową. (Dwai mistrzowie, [w:] Mistrz i uczeń. Materiały z sympozjum 18-19 marca 1996, Kraków 1996, s. 27)

fot. A. Walanus


wtorek, 4 lutego 2014

"Słowa w ogóle mają krótki termin ważności, są towarem, 
który szybko traci wartość, lubią się dewaluować."

o. Rafał Skibiński OP

poniedziałek, 3 lutego 2014




"Najdoskonalsza modlitwa szuka obecności Chrystusa i znajduje go w każdym ludzkim sercu. Jedyne oblicze Chrystusa jest ikoną w pełnym tego słowa znaczeniu, ale Jego ikony są niezliczone, ponieważ każde ludzkie oblicze także jest ikoną Chrystusa. Wprowadzając nas w ten sposób na drogę kontemplacji, miasto może nas prowadzić na drogę autentycznej świętości. Odkrycie Boga, którego się nie widzi, dokonuje się wówczas poprzez oblicze braci, których się spotyka. Do nas należy odkrycie tego o czym Bóg na mówi, poprzez życie tych, którzy nas otaczają, a którzy są jak obrazy naszego jedynego Boga - pełne blasku lub spękane i matowe - Źródła wszelkiej świętości."


P-M. Delifieux