wtorek, 12 listopada 2013



Tak bardzo wbijano nam do głowy przekonania o środkach i celach, że nie uświadamiamy sobie, iż życie modlitwy rządzi się swoimi prawami.


W modlitwie odkrywamy to, co już posiadamy. Zaczynasz w miejscu, gdzie jesteś i pogłębiasz to, co już posiadasz i uświadamiasz sobie, że już tam jesteś Posiadamy już wszystko, ale nie znamy tego i nie uświadamiamy. Wszystko zostało nam dane w Chrystusie. Wszystko czego nam potrzeba, to doświadczyć tego, co już posiadamy.


Problem w tym, że nie poświęcamy czasu na to, aby to uczynić.


T. Merton


(Listowa Szkoła Modlitwy, LIST 10-11/2013)
Święty Charbel:
"Uświęcaj czas, twoje życie, każdą jego chwilę. Niech nie rozprasza cię tykanie zegara. Nie możesz go zatrzymać, ale możesz być przygotowany na kolejne uderzenie.
Kto usuwa Boga ze swojego życia, umysłu, serca, poddaje się upływowi czasu i pogrąża w śmierci. Nie znaczy to, że Bóg nie będzie już istniał, ale że ty przestaniesz żyć."

sobota, 9 listopada 2013

I każdy człowiek, w szczególności każdy mężczyzna, jest stróżem tej świętości i tej godności. «Czyż jestem stróżem brata mego?» — pytał Kain (Rdz 4, 9), dając początek nieszczęsnej cywilizacji śmierci w dziejach ludzkości. 

Chrystus staje w pośrodku tej cywilizacji, staje w pośrodku Kainowego pytania i odpowiada: «Tak, jesteś stróżem — jesteś stróżem świętości, jesteś stróżem godności człowieka w każdej kobiecie i w każdym mężczyźnie. 

Jesteś stróżem świętości jej ciała, ono ma pozostać dla ciebie przedmiotem czci. Wówczas będziesz się cieszył tym pięknem, jakim Bóg obdarzył ją od początku, a ona będzie cieszyła się tobą, będzie czuła się bezpieczna wobec oczu brata, będzie radowała się darem, jakim Stwórca uczynił jej kobiecość». 

Jan Paweł II
Medytacje na temat: Bezinteresownego daru


"Pan Bóg istotnie obdarowuje nas ludźmi, braćmi i siostrami w człowieczeństwie, poczynając od naszych rodziców. A potem, w miarę jak dorastamy, stawia na drodze naszego życia coraz to nowych ludzi. I każdy z nich w jakiś sposób jest dla nas darem, o każdym i każdej można powiedzieć: «Bóg mi ciebie dał...» — a ta świadomość staje się źródłem wewnętrznego bogactwa dla każdego z nas. Byłoby groźne, gdybyśmy nie umieli rozpoznać tego bogactwa, jakim jest każdy człowiek, gdybyśmy zamykali się wyłącznie w swoim «ja», zatracając ten rozległy horyzont, jaki z biegiem lat otwiera się przed oczyma naszej duszy." 

Jan Paweł II
Medytacja na temat: Bezinteresownego daru





środa, 6 listopada 2013

Panie, świat cały przy Tobie jak ziarnko na szali, kropla rosy porannej, co spadła na ziemię. Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili. Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił. Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał? Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia! Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie. Dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz, przypominając, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzyli. 

(Mdr 11,22-12,2)



niedziela, 3 listopada 2013

"Czas, jaki dziecko może spędzić z rodziną ( w innej sytuacji niż podczas obserwowania tyłu głowy mamy lub taty w samochodzie), to czas zyskany dla niego jako człowieka. Właśnie wtedy uczy się, co znaczy być córką, matką, ojcem, dziadkiem. Patrzy i obserwuje, by za kilkadziesiąt lat móc samemu podjąć się tych trudnych ról.

Ludzi nie rodzą się z umiejętnością tworzenia rodziny, wychowywania dzieci, radzenia sobie w związku, rozwiązywania konfliktów.
Tego muszą się nauczyć, by mieć szansę na szczęśliwe życie w dorosłości, a mają na to zaledwie kilkanaście lat. Jeżeli ten cały czas spędzą w szkole i na zajęciach, to zwyczajnie nie będą mieli kiedy posiąść tej wiedzy.
Prawdy o miłości i wzajemnym przywiązaniu nie poznają podczas żadnych lekcji czy warsztatów. Można się tego dowiedzieć tylko dzięki obserwowaniu i naśladowaniu najbliższych. "






Jak wspierać rowój dziecka w wieku 6-13 lat?
Natalia Minge, Krzysztof Minge

środa, 30 października 2013

Kiedy Bóg tworzył kobietę, pracował do późna szóstego dnia.
Przechodził obok Anioł i zapytał:
“- Dlaczego poświęcasz tyle czasu właśnie temu dziełu?”
A Pan odpowiedział:
“- Czy zauważyłeś wszystkie szczegóły, jakie muszę uwzględnić, żeby ją ukształtować? Musi być zmywalna, choć nie zrobiona z plastyku, mieć więcej niż 200 ruchomych części, które mają być wymienialne i musi ona funkcjonować na wszelkiego rodzaju pożywieniu; musi być zdolna objąć kilkoro dzieci na raz, przytulić tak, by uzdrowić co jest do uzdrowienia – od stłuczonego kolana do złamanego serca, a to wszystko musi zrobić tylko dwiema rękami.”
Anioł był pod wrażeniem.
“- Tylko dwiema rękami… niemożliwe! I to jest model standardowy?! To zbyt wiele pracy jak na jeden dzień… Jutro dokończysz.”
“- Nie będę czekać do jutra - powiedział Pan - Jestem już tak bliski ukończenia tego dzieła.
Stanie się najmilsze mojemu sercu. Ona sama siebie leczy, kiedy zachoruje i potrafi pracować 18 godzin dziennie.”
Anioł podszedł bliżej i dotknął kobiety.
“- Ale uczyniłeś ją taką miękką, Panie.”
„- Jest miękka” - powiedział Pan - lecz uczyniłem ją także silną. Nie wyobrażasz sobie nawet, co potrafi znieść i ile pokonać.”
“- Czy ona potrafi myśleć?" - zapytał Anioł.
Pan odpowiedział:
“- Nie tylko potrafi ona myśleć, ale potrafi przekonywać i pertraktować.”
Anioł dotknął policzka kobiety…
“- Panie, zdaje się, że to dzieło przecieka! Zbyt dużo nałożyłeś ciężarów.”
“- Ona nie przecieka… To łza” - poprawił Pan Anioła.
“- Łza? A co to takiego?” - zapytał Anioł.
Pan odpowiedział:
“- Łzy są jej sposobem wyrażania smutku, wątpliwości, miłości, samotności, cierpienia i dumy.”
To zrobiło duże wrażenie na Aniele.
„- Panie, jesteś geniuszem. Pomyślałeś o wszystkim. Kobieta jest naprawdę cudowna!”
„- Rzeczywiście jest! Kobieta posiada siłę, która zadziwia mężczyznę. Potrafi ona radzić sobie z kłopotami i dźwigać ciężkie brzemię. Ma w sobie szczęście, miłość i przekonania. Uśmiecha się, gdy chce jej się krzyczeć. Śpiewa, gdy chce jej się płakać, płacze, gdy jest szczęśliwa i śmieje się, gdy się boi. Walczy o to, w co wierzy.
Sprzeciwia się niesprawiedliwości. Nie akceptuje „nie” jako odpowiedzi, kiedy widzi lepsze rozwiązanie. Daje z siebie wszystko, żeby jej rodzinie dobrze się wiodło. Zabiera swoją przyjaciółkę do lekarza, kiedy się o nią martwi. Jej miłość jest bezwarunkowa. Płacze, kiedy jej dzieci odnoszą sukces. Jest szczęśliwa, kiedy wiedzie się jej przyjaciołom. Cieszy się, kiedy słyszy o narodzinach czy weselu. Boli ją serce, kiedy umiera ktoś z rodziny lub bliski przyjaciel. Ale znajduje siłę, by żyć dalej. Wie, że pocałunek i przytulenie mogą uzdrowić złamane serce. Ma tylko jedną wadę...
Zapomina, ile jest warta…“